Counter'a notki o życiu i przyrodzie :-)

Wieże na Księżycu

with one comment

Poniższy wpis jest moim tłumaczeniem artykułu jaki ukazał się 23 listopada 1966 roku w Washington Post zatytułowany: „6 Mysterious Statuesque Shadows Photographed on Moon by Orbiter”. Artykuł można pobrać z archiwum Washington Post, jednak zdjęcie na żądanie NASA zostało z niego usunięte.

————————————————————————-

Sześć cieni posągów widać na tym zdjęciu zrobionym przez Lunar Orbiter 2 na księżycu, najdłuższy z nich pośrodku.

6 Tajemniczych Cieni Rzucanych Przez Posągi Sfotografował Orbiter Na Księżycu
napisał Thomas O’Toole, redaktor Washington Post

Sześć posągów i tajemniczych cieni na księży zostało sfotografowanych i przesłanych wczoraj na ziemię przez Lunar Orbiter 2.

Wysokie od 6 do 23 metrów, sześć cieni zostało określone przez naukowców jako najbardziej niezwykłe  ze wszystkich obiektów sfotografowanych dotychczas na Księżycu.

Jeden z naukowców opisał cieniste kształty jako „efekt księżycowej choinki”. Inny opisał, że są rzucane przez „czarodziejski zamek”. Widząc zdjęcie jeden z naukowców chciał  nazwać ten księżycowy region „Doliną Monumentów”.

Region księżyca w którym sfotografowano kształty rzucające cienie znajduje się blisko zachodniej krawędzi księżycowego Morza Spokoju. Jest to miejsce znajdujące się na północ od księżycowego równika, trochę w kierunku wschodnim  lub na prawo od środka.

Naukowcy stwierdzili, że nie mają pojęcia co rzuca cienie. Najdłuższy z cieni wygląda tak, jakby wyglądał cień rzucany przez Pomnik Waszyngtona, zaś najniższy przpomina kształt rzucany przez choinkę.

Cztery cienie są ze sobą zgrupowane i znajdują się na zboczu „starego” księżycowego krateru, który powstał dawno temu, około milion lat.

Wszędzie wokół sześciu cieni znajduje się bardziej znany księżycowy teren – naznaczony przez kratery księżycowy krajobraz, który przypomina naleśnik na chwilę przed przewróceniem go na drugą stronę na patelni.

Zdjęcie było najbardziej dramatyczną fotografią zrobioną dotychczas przez Orbiter 2 i ukazało się po tym jak sonda kosmiczna sfotografowała dwa inne „niezwykłe” widoki księżycowe w tym tygodniu. Jeden z nich pokazuje duży krater zbliżony tak bardzo, że naukowcy stwierdzili, że ma on 3/4 wielkości stadionu Rose Bowl w Pasadenie. Na drugim z nich widać kamienne pole, przypominające boisko na którym młodzież mołaby grać w baseball.

Wszystkie trzy zdjęcia zostały zrobione przez 24 calową teleskopową soczewkę Orbitera, która jest w stanie sfotografować obiekty wielkości pokrywy kanalizacyjnej. Zdjęcia zostały zrobione z wysokości 45 kilometrów lub mniejszej.

———————————————–

Znalezione tutaj http://www.ufoinfo.pl/index.php?id=362 :

KŁY BLAIRA: niezwykłe zgrupowanie obelisków na powierzchni Księżyca 2 listopada 1966 roku w oficjalnym biuletynie NASA opublikowano zdjęcie wykonane przez sztucznego satelitę Księżyca Lunar Orbiter 2, przedstawiające obszar Morza Spokoju (Mare Tranquillitatis). William Blair, pracownik naukowy Instytutu Biotechnologii koncernu Boeinga zauważył na tej fotografii szereg niezwykłych obiektów, rzucających bardzo charakterystyczny, ostry i długi cień. Przypominały one kształtem wysokie obeliski; ich cień był wyraźny już w świetle porannego, znajdującego się nisko nad horyzontem Słońca; zarys smugi cienia przywodził skojarzenie z cieniem, jaki rzuca pomnik Waszyngtona. Obliczono, że wysokość najwyższego spośród omawianych utworów wynosi blisko 213 metrów, zaś najniższy z nich odpowiada wysokością świerkowi średnich rozmiarów. Po przeprowadzeniu dokładnej analizy fotografii W. Blair doszedł do wniosku, że siedem obelisków tworzy charakterystyczną konfigurację przestrzenną, jeden znacznie przewyższa pozostałe, cztery niższe znajdują się na lewo i w dół (na omawianym zdjęciu) od najwyższego obiektu, zaś szósty obelisk położony po jego drugiej stronie w jednej linii jest nieco, bardziej oddalony. Ostatni, siódmy obelisk, tworzy trójkąt z pozostałymi „narożnymi” obiektami. Dodatkowym charakterystycznym utworem, wyraźnie widocznym na omawianej fotografii, jest obszar „depresji” o bardzo regularnym prostokątnym zarysie.

Sieć triangulacyjna wyznaczona pomiędzy poszczególnymi obeliskami okazała się zdumiewająco regularna: trzy skrajne punkty tworzą trójkąt równoboczny, natomiast połączenie czterech pozostałych punktów pozwoliło uzyskać formę pryzmatycznej piramidy.

Doktor Richard Shorthill z NASA opisał pochodzenie omawianych obelisków, którym nadano nazwę „Kły Blaira”, następująco: „Są one wytworem pewnych (naturalnych) procesów geofizycznych”. W replice na takie stwierdzenie William Blair odpowiedział z kolei: „Gdyby »kły« były w rzeczywistości efektem procesów geofizycznych, to należałoby się raczej spodziewać, że ich rozmieszczenie będzie miało dużo bardziej przypadkowy rozkład. Sieć triangulacyjna wyznaczona na ich podstawie nie byłaby równoboczna albo też byłaby zdecydowanie nieregularna; otrzymana sieć ma natomiast cechy uporządkowanego systemu, posiadającego wyraźną podstawę i współrzędne x, y, z dające się odnieść do wyznaczonego kąta prostego. Sześć równoramiennych trójkątów tworzy układ oparty na dwóch osiach, z których każda jest wyznaczona przez trzy punkty”.

Sam autor określa tak przeprowadzone rozumowanie jako ‚”analizę w dużym stopniu opartą na domysłach, w odniesieniu do hipotetycznych współrzędnych”; zastrzeżenie to odnosi się również do „zagłębienia”, czy raczej prostokątnego obszaru rozległej depresji, położonej na zachód od najwyższej iglicy. „Cień, który rzuca krawędź zagłębienia terenu – podkreśla dalej cytowany badacz, zdaje się wskazywać na fakt, że mamy tu do czynienia z regularnym obszarem, którego narożniki tworzą cztery kąty proste. Struktura terenu sugeruje, że stanowi on jakiś rodzaj wykopu, którego ściany uległy erozji lub osunięciu do wnętrza”.

Inni badacze Księżyca zadają pytanie, czy zdaniem Blaira tak regularna konfiguracja obelisków może stanowić argument świadczący o tym, że iglice zwane „psimi zębami” są wytworem istot inteligentnych, służącym jako przyrządy obserwacyjne lub nawigacyjne, bądź też stanowiącym system łączności? Odpowiedź pracownika naukowego Boeinga na tak sformułowane pytanie nie jest jednoznaczna: „Czy zmierzacie do tego, bym udzielając pozytywnej odpowiedzi, dał wam okazję do zdyskredytowania moich poglądów? Mogę tylko stwierdzić, że gdyby podobna konfiguracja została odkryta na Ziemi, to archeologowie rozpoczęliby swoje badania od wykonania odpowiednich pomiarów i przeprowadzenia wstępnych prac wykopaliskowych, choćby po to, by ocenić rangę dokonanego odkrycia”.

Jedyna racjonalna. odpowiedź sceptyków może zawierać sugestię, że musiałyby zaistnieć jakieś szczególne warunki, w których naturalne procesy byłyby w stanie wytworzyć struktury o tak regularnym i symetrycznym rozmieszczeniu. William Blair ripostuje: „Zakładając nawet istnienie takich szczególnych warunków na Ziemi, jako swego rodzaju »aksjomatu«, większość znanych dziś obiektów architektonicznych, wzniesionych przez cywilizację Majów i Azteków, pozostałaby do chwili obecnej ukryta we wnętrzu wzgórz i terenowych zagłębień, porośniętych tropikalną puszczą. Takie nierówności stanowiłyby bowiem, idąc tym tokiem rozumowania, jedynie »efekt pewnych procesów geofizycznych«. Wiedza archeologiczna nigdy by się nie rozwinęła, a większość faktów związanych z ewolucją rodzaju ludzkiego wciąż kryłaby się w mrokach tajemnicy”.

Obeliski są ustawione podobnie do egipskich piramid, czyli odwzorowują układ gwiazd pasa Oriona. Zupełnie dziwny koincydent, zaiste.

Jedna odpowiedź

Subscribe to comments with RSS.

  1. […] Tłumaczenie artykułu na PL counter108). […]


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: