Counter'a notki o życiu i przyrodzie :-)

Archive for the ‘Przemyślenia’ Category

Krótka definicja religii

leave a comment »

„Religia to sekta, której się udało”

Written by counter108

Wrzesień 19, 2009 at 6:25 pm

Napisane w Przemyślenia

Tagged with , , , ,

O społecznym debilizmie

leave a comment »

Tylko dwie rzeczy są nieskończone:
Wszechświat oraz ludzka głupota,
choć nie jestem pewien co do tej pierwszej.

– A. Einstein

Czasami, gdy czytam komentarze różnych osobników na tematy związane ze zjawiskami paranormalnymi, ufo i obcymi cywilizacjami, darmowymi źródłami energii, pracą z umysłem i tematami pokrewnymi, czuję się bardzo samotny, otoczony morzem debili, cymbałów i skretyniałych imbecylów o umysłowości na poziomie podstawówki. Nie wiem co wtedy obwiniać: rodziców z wypranymi jak dzieci mózgami, które zorane zostały przez grzmiące telewizory hipnotycznie programujące w umysłach jedyną dozwoloną prawdę; archaiczną edukację, która koduje w głowach wiedzę jako jedyną słuszną prawdę i nie zostawia dzieciom i młodzieży możliwości samodzielnego dociekania, rozumienia i odkrywania, rozbudzania w umysłowości jeszcze głębszej badawczej dociekliwości i ciekawości, zamiast mordowania jej nudnymi i niepotrzebnymi regułkami, zmielonym zbitkiem informacji podobnych do flaków z olejem wyrzyganych przez psa, po których ma się dość jakiegokolwiek rozmyślania i dociekań; ogłupiający system społeczny – wcześniej socrealistyczny uniformizm jedynych dozwolonych poglądów polityczno-kulturalnych, polityczno-gospodarczych, polityczno-naukowych, polityczno-(i gdzie to jeszcze politbiura były?), a obecnie ogłupiający uniformizm medialny cudownej kapitalistycznej kultury hamburgera i coca-coli. Samodzielne myślenie, badanie i sprawdzanie, konfrontowanie faktów, bezstronne analizowanie  informacji przerasta obecnie możliwości większej części społeczeństwa, żyjącego tym, co im media rzucą do koryta.

NASA nie musi się wysilać ze ściemnianiem na temat kształtu naszego układu słonecznego. Czasami nawet przestaję się dziwić, że okłamują ludzkość. Większości mas nie obchodzi prawda kim jako ludzkość jesteśmy, skąd się wzięliśmy jako gatunek i dokąd zmierzamy. Indywidualne istoty ludzkie nie zgłębiają tego, czym w istocie swej są, co jest tym, co stanowi o ich świadomości, jaki jest prawdziwy cel ich dusz na Ziemi, po co są, dokąd zmierzają i co jest tym, co jest ich prawdziwą istotą. I jako cywilizacja, i jako indywidualne jednostki ludzie śpią, żrą, pierdzą w stołki, zaspokajają swoją chuć i zażerają kolejną papkę mentalnych gniotów z TV, dryfując tam, gdzie ich elitarna garstka dmuchnie. Uff…

Chyba sobie trochę odetchnę wczorajszym widoczkiem.

Written by counter108

Wrzesień 14, 2009 at 9:23 pm

Dlaczego jestem wegetarianinem?

2 komentarze

Skoro wszyscy mieszkamy na Ziemi, wszyscy uważani jesteśmy za Ziemian. Określenie „Ziemianin” nie zawiera w sobie dominacji nad inną płcią, rasą ani gatunkiem. Obejmuje ono absolutnie każdego z nas: istotę zimno- i ciepłokrwistą, kręgowca i bezkręgowca, ssaka, ptaka, gada, płaza, rybę, jak też istoty człekokształtne. Ludzie zatem, nie będąc jedynym gatunkiem na tej planecie, dzielą ten świat z milionami innychżywych stworzeń, wraz z którymi współistnieją tu od zarania. Jednakże to Ziemianie – ludzie panują na Ziemi, traktując swoich ziemskich towarzyszy jako zaledwie przedmioty. To właśnie określa się mianem dominacji gatunkowej („gatunkowizmu”). Analogicznie do dominacji rasy czy płci, tak i dominacja gatunku jest uprzedzeniem, stronniczym nastawieniem członków jednego gatunku, którzy dla własnych korzyści występują przeciwko innym gatunkom. Jeśli jakaś istota cierpi, nie może być moralnego usprawiedliwienia wobec odmowy zajęcia się tym cierpieniem. Bez względu na naturę owej istoty, zasada równości wymaga, by czyjeś cierpienie uznać za równe podobnemu cierpieniu każdej innej istoty.

Oczywiście, że zwierzęta nie pojmują wszystkiego tego co my, ludzie, pojmujemy. Niemniej jednak tak my, jak i one, mamy wiele podobnych pragnień oraz, doprawdy, pojmujemy wiele spraw tak samo. Pragnienie wody i jedzenia, schronienia i towarzystwa, swobody poruszania i unikanie bólu. Te właśnie pragnienia dzielone są przez zwierzęta i istoty ludzkie. Dla porównania, podobnie jak ludzie, wiele innych zwierząt rozumie świat, w którym żyją i poruszają się. Inaczej nie mogłyby przetrwać. Zatem pomimo wielu różnic istnieje podstawowe podobieństwo. Podobnie jak my zwierzęta te ucieleśniają misterium i cud, jakim jest świadomość. Podobnie jak my nie tylko istnieją na świecie, ale są go również świadome. Podobnie jak my są one psychologicznym centrum swego własnego, wyjątkowego życia. W tym fundamentalnym aspekcie ludzie są na równi ze świniami, krowami, kurami czy indykami. Czego te zwierzęta od nas oczekują i jak winniśmy moralnie je traktować to pytania, na które odpowiedź zaczyna się od uświadomienia sobie naszych psychologicznych więzi z nimi. Zatem niniejszy film przedstawia na pięc sposobów, jak zwierzęta służą ludzkości. Abyśmy pamiętali…

ZAMIESZCZONY PONIŻEJ FILM POWINIEN ZOBACZYĆ KAŻDY
BY ZACZĄĆ ŚWIADOMIE ŻYĆ I DOKONYWAĆ SŁUSZNYCH WYBORÓW
BY INNYM RÓWNIEŻ ŻYŁO SIĘ LEPIEJ

Written by counter108

Sierpień 30, 2009 at 12:00 am

Krótko o zaangażowaniu w życie

leave a comment »

Rozmyślałem sobie wczoraj: cokolwiek robimy z zaangażowaniem – to zbliża się do nas, wychodzi na przeciw i wzmacnia się; to, od czego się odsuwamy, tracimy zaangażowanie – to odsuwa się od nas. Tak jest ze wszystkim. Jeśli odsuwamy się od rodziny i znajomych, znajomi i rodzina odsuwa się od nas, tracimy kontakt i dobre relacje z bliskimi. Jeśli odsuwamy się od partnera/-rki, tracimy zaangażowanie w związek – to partner/-rka odsuwa się w końcu od nas. I to o czym głównie myślałem – jeśli odsuwamy się od życia, wychodzimy z prądu życia, tracimy życiowe zaangażowanie, kontakt z naturą, bliskość z własnym istnieniem, wtedy i życie odsuwa się od nas, traci z nami kontakt i zapomina o nas, rzucając nas na pastwę chorób, depresji i wreszcie przedwczesnej śmierci. Dlatego dobrze utrzymywać bliski kontakt z naturą, bliskość z przyrodą, bo to przez tą bliskość jesteśmy bliżej swego własnego życia.

Piękny był wczoraj wieczór, piaszczysta plaża pomiędzy wysokimi klifami, w morzu odbijał się księżyc zmierzający ku pełni, a ja i moja ukochana cieszyliśmy się widokiem swych ciepłych oczu i cicho wyznawaliśmy nasze uczucia 🙂

Written by counter108

Lipiec 4, 2009 at 5:55 am