Counter'a notki o życiu i przyrodzie :-)

Posts Tagged ‘Księżyc

Tunele księżycowe

leave a comment »

Wejście do tunelu księżycowego

Po raz pierwszy zaobserwowano głęboką dziurę na Księżycu, która może stanowić wejście do wielkiego podziemnego tunelu. Odkrycie wzmacnia dowód na wydrążone przez lawę podziemne kanały, które mogą stanowić ochronę dla przyszłych ludzkich kolonistów przed kosmiczną radiacją i innymi niebezpieczeństwami.

Księżyc zdaje się posiadać długie, wijące się tunele nazywane kanałami lawy, które są podobne do struktur obserwowanych na Ziemi. Powstają one gdy wierzchnia warstwa roztopionej skały zestala się a lawa wewnątrz odpływa, pozostawiając pustą skalną tubę.

O ich istnieniu wspomina się w związku z obserwacją krętych kanałów – długich, wijących się zagłębień wyrzeźbionych na powierzchni księżyca przez płynącą lawę. Niektóre z odcinków strumyków zapadły się, sugerując, że wydrążone kanały lawowe znajdują się pod spodem przynajmniej niektórych ze strumieni.

Jednak aż do teraz nikt nie odkrył wejścia do tego co zdaje się być nienaruszonym szybem. „Jest to rodzaj problemu jajka i kury” – mówi Carolyn van der Bogert z Uniwersytetu Monachijskiego w Niemczech. „Jeśli jest nienaruszony, nie da się go zobaczyć.”

Odnalezienie dziury nad kanałem mogło by sugerować, że nietknięty kanał leży pod spodem. Grupa, której przewodzi Junichi Haruyama z Japońskiej Agencji Badań Kosmicznych szukał więc tych „kominów” w zdjęciach zrobionych przez japońską sondę Kaguya, która orbitowała księżyc przez prawie dwa lata zanim zakończyła swą misję w czerwcu.

Głęboka jaskinia

Zespół znalazł pierwszego kandydata na komin w wulkanicznej strefie księżyca koło miejsca zwanego Marius Hills. „Jest to pierwszy raz gdy ktoś w istocie zidentyfikował komin w prawdopodobnym kanale lawowym” na księżycu, powiedziała New Scientist van der Bogert, która pomogła zanalizować zdjęcie.

Dziura mierzy 65 metrów średnicy i zgodnie ze zdjęciami zrobionymi, gdy słońce było pod różnymi kątami, dziura jest głęboka na przynajmniej 80 metrów. Znajduje się ona na środku kanału, co sugeruje, że dziura prowadzi do kanału lawowego szerokiego na co najmniej 370 metrów.

Nie jest znane dokładnie jak powstała dziura. Uderzenie meteorytu, trzęsienia ziemi na księżycu lub ciśnienie wytworzone grawitacyjnym oddziaływaniem Ziemi mogą być możliwymi przyczynami. Możliwe też, że ścianka kanału lawowego została przez lawę zassana, gdy lawa cofała się miliardy lat temu.

Tarcza antyradiacyjna

Znalezienie takiego wejścia mogłoby być darem dla możliwej ludzkiej eksploracji księżyca.

Ponieważ kanały mogą być szerokie na setki metrów, mogą dostarczyć dużo miejsca dla podziemnej księżycowej stacji. Ściany kanałów mogą zapewnić ochronę astronautom przed kosmicznym promieniowaniem, uderzeniami meteoroidów czy dzikimi zmianami temperatury.

„Myślę, że to naprawdę ekscytujące” mówi Penny Boston z Instytutu Wydobycia i Technologii w Socorro w Stanie Nowy Meksyk, USA. „Bazalt jest ekstremalnie dobrym materiałem chroniącym przed promieniowaniem. To prawdziwa posiadłość gotowa do eksploatacji i modyfikowania dla użytku człowieka.”

Zablokowane przejście?

Nawet jeśli astronauci opuścili by się do dziury, mogliby nie być w stanie przedostać się głębiej do tunelu, do którego zdaje się ona prowadzić. „Postawiłbym wiele pieniędzy na to, że tam jest tunel, ale nie postawiłbym już tyle, że możemy się do niego dostać” – mówi Ray Hawke z University of Hawaii w Manoa, który także poluje na księżycowe kanały lawowe.

Gruz lub zestalona lawa mogą blokować wejście do kanału. „Może być zablokowany i niedostępny” – powiedział Hawke.

Należący do NASA Lunar Reconnaissance Orbiter (LRO), który powinien być w stanie zrobić zdjęcia terenu przynajmniej dziesięć razy lepszej jakości, powinien pomóc w zdobyciu więcej informacji na temat dziury. I w odkryciu innych wejść lawowych.

Zespół Kaguya ciągle przeczesuje zdjęcia innych obszarów w poszukiwaniu dodatkowych dziur. Hawke zaś mówi, że jest rozważana propozycja użycia głównej kamery sondy LRO dla zrobienia ukośnych zdjęć powierzchni księżyca. Mogłoby to pomóc w odkryciu jaskiniowych wejść, które są niewidoczne z lotu ptaka.

Źródło: http://www.newscientist.com/article/dn18030-found-first-skylight-on-the-moon.html
Tłumaczenie (c) by counter

Reklamy

Written by counter108

Październik 26, 2009 at 2:40 pm

Księżycowe anomalie – Lunar Orbiter 5

leave a comment »

Poniższe zdjęcia z widocznymi anomaliami zostały zrobione przez sondę Lunar Orbiter V i zdjęcie z którego pochodzą można ściągnąć tutaj: http://ser.sese.asu.edu/LO/lo5-126-h2a.html

Anomalia nr 1: Wieża lub jej ruiny, budowla (?) przypomina piramidę schodkową znaną z Południowej Ameryki i nie tylko.

Anomalia nr 2: Dwa kadry poniżej przedstawiają dziwny obiekt o wysokim albedo (metaliczny?) rzucający wyraźny cień na powierzchnię.

Anomalia nr 3: Poniższe zdjęcie przedstawia interesujące skały. Na tle całego zdjęcia dostępnego w linku na górze wyglądają one dość anomalnie.

Kolejne zdjęcia wkrótce.

Kosmologiczne wglądy wedyjskich widzących

3 Komentarze

„Piliśmy Somę; staliśmy się nieśmiertelni; udaliśmy się ku światłu; odnaleźliśmy bogów”
– Ryg Weda 8.48

Pozostawiając kontrowersje otaczające datowanie Rygwedy, pozostaje uniwersalny argument dotyczący faktu, że mądrość w niej zawarta jest wysoce uświęcona. Max Muller, który miał wątpliwy zaszczyt przypisania daty 1200 lat p.n.e. powiedział ponoć: „Jakakolwiek jest data powstania hymnów wedyjskich, czy jest to 1500 p.n.e. czy 15000 p.n.e., mają one swoje własne unikalne miejsce w literaturze światowej. Wielu autorów uważa, że w Wedach są zakodowane naukowe prawdy i zagadki ukryte przed zwykłym czytelnikiem. Wedyjscy jasnowidzący byli tak bardzo zaawansowani, że specjalnie ukryli kosmiczne misteria w swych pięknych poematach! To pod wieloma względami pokrywa się z tym, co sądzi się o wierze Majów i ich mitach i alegoriach. Byli oni obserwatorami nieba, którzy prowadzili dokładne zapisy upływu czasu w odniesieniu do ciał niebieskich.

Więcej interesujących koncepcji ukrytych w Wedach zostało ładnie omówione przez B.G. Siddharta. Na przykład kalendarz księżycowy, którym posługuje się wiele różnych kultur na całym świecie jest wciąż wymieniany w Wedach. Koncepcje ruchów synodycznych i gwiazdowych były bardzo dobrze znane kompozytorom Ryg Wedy. Ruch synodyczny (czas pomiędzy dwiema pełniami) księżyca wynosi 29,5306 dni, co równa się 354 dniom w roku i jest krótszy od roku słonecznego o 11 dni. Ryg Weda 1.25-8 powiada, że Waruna zna dwanaście Księżyców. Zna on także Księżyc rodzący się później. Odnosi się to do miesiąca przestępnego dodawanego okresowo w celu pogodzenia księżycowego roku z rokiem solarnym! Dlatego 1 miesiąc (przestępny) musi zostać dodany w czasie 3 księżycowych lat lub 3 miesiące muszą być dodane do 8 lat. Kalendarz księżycowy jest praktyczny pod względem liczenia czasu i bez wątpienia był wykorzystywany przez wiele kultur!

Ruch (obieg) gwiazdowy (syderyczny) (1 całkowity obrót dookoła ziemi) księżyca wynosi 27,3217 dni. Dlatego wzdłuż drogi księżyca przechodzi on przez 27 nakszatras czyli gwiazdozbiorów. Tu Sidhart przypomina mit o tym, że Daksza miał 28 córek i Księżyc przebywa około dnia w każdej nakszatrze i zabiera mu to troszkę ponad 27 dni, aby wykonać swój cykl synodyczny. Stąd jedna z córek musiała odejść i Daksza wydał jedną ze swych córek za Śiwę.

Dalsze znaczenie liczby 27 można dostrzec w okręgu wpisanym w kwadrat i dotykającym jego krawędzi. Okrąg jest podzielony na dwanaście równych części (12˚ x 30 = 360˚). Są one dla wygody nazwane imionami zwykłych znaków zodiaku. Następnie okrąg jest podzielony na 27 równych części, każda mająca 13 stopni i 20 minut (13˚20′ x 27 = 360˚) mieszcząc 27 gwiazd w całym okręgu (asterism).

Interesującą rzeczą jest, że kombinacje 13 i 20 można odnaleźć w kalendarzu Majów, nazywanym Tzolkin. Majowie także mieli 365 dniowy kalendarz znany jako Haab, który zazębia się i współgra z Tzolkinem.

Najbardziej uderzającą cechą wydaje się być identyfikacja precesji punktów równonocy, która ujmując to prosto, zmienia pozycję gwiazdy na niebie z powodu ruchu obrotowego Ziemi, czyli biegun Północny nieba po pewnym czasie nie jest skierowany na tą samą gwiazdę z powodu ruchu obrotowo-oscylującego Ziemi obracającej się wokół swej osi. Precesja punktów równonocy wydaje się być ukrytym motywem w arcydziele Giorgio de Santillany i Hertha von Dechenda – „Hamlet’s mill”, jako zakodowany przekaz ukryty w mitach różnych kultur. Z powodu precesji punkt równonocy wiosennej przesuwa się wzdłuż ekliptyki o 1′ co około 72 lata. Przypadkowo liczba świątyń zbudowanych w Angkor Wat wynosi 72! Ćatur-juga, 4.329.000 lat jest związana z cyklem precesyjnym, 25.867 lat odpowiada precesji o 50,1 sekund kątowych przez rok. Jest to zdumiewająco blisko normalnie akceptowanej wartości 50,2 sekund kątowych dla stałej precesjonalnej.

Kak wskazuje, że odległość Ziemi do Słońca wynosi 10-krotną średnicę Słońca, podczas gdy dystans między Ziemią a Księżycem wynosi 108-krotną średnicę Księżyca. Może być to przyczyną pojawiania się cyfry 108 w Wedach i Upaniszadach. Interesująco 11 x 22 x 33 = 108 i jest liczbą koralików dźapamali (hinduskiego różańca), a także liczbą kamiennych figur prowadzących do świątyni w Angkor. Liczba wersów w Rygwedzie wynosi w sumie 10.800. Całkowita liczba cegieł budujących wedyjski ołtarz ogniowy wynosi także 10.800!

Parafrazując Santillanę i Dechenda: „Więc gdy ktoś odnajdzie cyfry takie jak 108, pojawiające się znów w swych wielokrotnościach w Wedach, w świątyniach Angkor, w Babilonii, w ciemnych wypowiedziach Heraklitusa, a także w Nordyckiej Valhalli, to nie jest to przypadkiem”.

Sidhart pokazuje także, że 11 x 22 x 33 x 44 x 55 =  86.400.000. Teraz w 1 dobie mamy 86.400 sekund lub 43.200 sekund w połowie doby (12h)  (Kalpa wynosi 4.320.000.000 lat)

Werset z poezji Norse (staronordyckiej)  „Pieśń o Grimnirze” (Grimnisal) brzmi tak:

Pięćset i czterdzieści drzwi
Zbudowano w jasnej Walhalli
Ośmiuset wojowników przez jedne drzwi
Powinno udać się na bitwę z Fenris.

To czyni razem 432.000! Jest to także równe liczbie wersów w Rygwedzie (10.800) pomnożonej przez ilość pada lub linii (40).

Bjorn Merker zakłada, że siedmiu mędrców w Wedach to Wielka Niedźwiedzica (Ursa Major), który może także być przedstawiony jako wóz o siedmiu kołach z siedmioma woźnicami i końmi z Ryg Wedy (1.164.3) i możliwie też jako siedem pół-embrionów z 1.164.36, które „same otoczone, otaczają ją ze wszystkich stron”. Tak Wielka Niedźwiedzica są oni otoczeni przez gwiazdy i otaczają Gwiazdę Polarną obiegając ją wokół.

Subra Narayan
2 Stycznia 2005

Tłumaczenie (c) counter

Moja ulubiona anomalia księżycowa

2 Komentarze

Na Księżycu ktoś mieszka 🙂 I nie jest to Twardowski. Ludzie mogą skrobać się po głowach słysząc takie stwierdzenia, ale twarde fakty mówią same za siebie. Księżyc jest zamieszkany przez istoty posiadające wysoką inteligencję. Co więcej, myślę, że Księżyc był zamieszkany na długo przed pojawieniem się gatunku Homo Sapiens na powierzchni planety. Zdjęcia powierzchni naszego satelity, które dotarły do nas dzięki różnym misjom i którym udało się przetrwać faszystowską cenzurę usuwającą z nich anomalie, pokazują ogromną ilość obiektów na powierzchni Księżyca, które nie mogą być tworami naturalnymi. Co więcej, obiekty te nie mogły zostać stworzone przez człowieka. Moim ulubionym zdjęciem jest zdjęcie zrobione przez Apollo  – AS08-12-2209. Widoczna na nich „rzecz” jest ogromna, oprócz czegoś, co przypomina jakiś zbiornik(?) widać również mostek znajdujący się nad krawędzią krateru.

Obraz źródłowy znajduje się tutaj:

http://eol.jsc.nasa.gov/scripts/sseop/photo.pl?mission=AS08&roll=12&frame=2209

Należy kliknąć link Request przy „Large Images to Request for Downloading” aby pobrać obraz wysokiej rozdzielczości. Po kliknięciu zostaniemy przeniesieni na stronę http://eol.jsc.nasa.gov/scripts/sseop/LargeImageAccess.pl?directory=ISD/highres/AS08&filename=AS08-12-2209.JPG&filesize=702304 . Należy odczekać do 5 minut, a następnie kliknąć w odnośnik: ftp://eol.jsc.nasa.gov/ISD_highres_AS08_AS08-12-2209.JPG i obrazek zostanie załadowany w przeglądarce. Polecam wszystkim sprawdzać źródła, które przedstawiam, żeby się upewnić, czy aby nie piszę bzdur. Oto obraz ze zbliżeniem poniżej na zaznaczony czerwonym kwadratem obszar z moją ulubioną anomalią:

isd_highres_as08_as08_12_2209smalll.jpg

isd_highres_as08_as08_12_2209small2.jpg

Poniżej ten sam obraz odwrócony do góry nogami i lekko skontrastowany, choć i bez tego kontrastu po odwróceniu obiekty są wyraźnie widoczne:

as08_12_2209_2_small.jpg

Cokolwiek przedstawia powyższa panorama, nie jest to nic naturalnego i jest TWARDYM DOWODEM na istnienie obcej cywilizacji na Księżycu. Dlatego bardzo lubię tą księżycową anomalię. A tym, którzy twierdzą że nic tu nie ma bo nic nie widzą, polecam koniecznie do poczytania:

1. Dysonans Poznawczy
2. Agnozja

A może to jednak Twardowski otworzył kopalnię na moonie?

Wieże na Księżycu

with one comment

Poniższy wpis jest moim tłumaczeniem artykułu jaki ukazał się 23 listopada 1966 roku w Washington Post zatytułowany: „6 Mysterious Statuesque Shadows Photographed on Moon by Orbiter”. Artykuł można pobrać z archiwum Washington Post, jednak zdjęcie na żądanie NASA zostało z niego usunięte.

————————————————————————-

Sześć cieni posągów widać na tym zdjęciu zrobionym przez Lunar Orbiter 2 na księżycu, najdłuższy z nich pośrodku.

6 Tajemniczych Cieni Rzucanych Przez Posągi Sfotografował Orbiter Na Księżycu
napisał Thomas O’Toole, redaktor Washington Post

Sześć posągów i tajemniczych cieni na księży zostało sfotografowanych i przesłanych wczoraj na ziemię przez Lunar Orbiter 2.

Wysokie od 6 do 23 metrów, sześć cieni zostało określone przez naukowców jako najbardziej niezwykłe  ze wszystkich obiektów sfotografowanych dotychczas na Księżycu.

Jeden z naukowców opisał cieniste kształty jako „efekt księżycowej choinki”. Inny opisał, że są rzucane przez „czarodziejski zamek”. Widząc zdjęcie jeden z naukowców chciał  nazwać ten księżycowy region „Doliną Monumentów”.

Region księżyca w którym sfotografowano kształty rzucające cienie znajduje się blisko zachodniej krawędzi księżycowego Morza Spokoju. Jest to miejsce znajdujące się na północ od księżycowego równika, trochę w kierunku wschodnim  lub na prawo od środka.

Naukowcy stwierdzili, że nie mają pojęcia co rzuca cienie. Najdłuższy z cieni wygląda tak, jakby wyglądał cień rzucany przez Pomnik Waszyngtona, zaś najniższy przpomina kształt rzucany przez choinkę.

Cztery cienie są ze sobą zgrupowane i znajdują się na zboczu „starego” księżycowego krateru, który powstał dawno temu, około milion lat.

Wszędzie wokół sześciu cieni znajduje się bardziej znany księżycowy teren – naznaczony przez kratery księżycowy krajobraz, który przypomina naleśnik na chwilę przed przewróceniem go na drugą stronę na patelni.

Zdjęcie było najbardziej dramatyczną fotografią zrobioną dotychczas przez Orbiter 2 i ukazało się po tym jak sonda kosmiczna sfotografowała dwa inne „niezwykłe” widoki księżycowe w tym tygodniu. Jeden z nich pokazuje duży krater zbliżony tak bardzo, że naukowcy stwierdzili, że ma on 3/4 wielkości stadionu Rose Bowl w Pasadenie. Na drugim z nich widać kamienne pole, przypominające boisko na którym młodzież mołaby grać w baseball.

Wszystkie trzy zdjęcia zostały zrobione przez 24 calową teleskopową soczewkę Orbitera, która jest w stanie sfotografować obiekty wielkości pokrywy kanalizacyjnej. Zdjęcia zostały zrobione z wysokości 45 kilometrów lub mniejszej.

———————————————–

Znalezione tutaj http://www.ufoinfo.pl/index.php?id=362 :

KŁY BLAIRA: niezwykłe zgrupowanie obelisków na powierzchni Księżyca 2 listopada 1966 roku w oficjalnym biuletynie NASA opublikowano zdjęcie wykonane przez sztucznego satelitę Księżyca Lunar Orbiter 2, przedstawiające obszar Morza Spokoju (Mare Tranquillitatis). William Blair, pracownik naukowy Instytutu Biotechnologii koncernu Boeinga zauważył na tej fotografii szereg niezwykłych obiektów, rzucających bardzo charakterystyczny, ostry i długi cień. Przypominały one kształtem wysokie obeliski; ich cień był wyraźny już w świetle porannego, znajdującego się nisko nad horyzontem Słońca; zarys smugi cienia przywodził skojarzenie z cieniem, jaki rzuca pomnik Waszyngtona. Obliczono, że wysokość najwyższego spośród omawianych utworów wynosi blisko 213 metrów, zaś najniższy z nich odpowiada wysokością świerkowi średnich rozmiarów. Po przeprowadzeniu dokładnej analizy fotografii W. Blair doszedł do wniosku, że siedem obelisków tworzy charakterystyczną konfigurację przestrzenną, jeden znacznie przewyższa pozostałe, cztery niższe znajdują się na lewo i w dół (na omawianym zdjęciu) od najwyższego obiektu, zaś szósty obelisk położony po jego drugiej stronie w jednej linii jest nieco, bardziej oddalony. Ostatni, siódmy obelisk, tworzy trójkąt z pozostałymi „narożnymi” obiektami. Dodatkowym charakterystycznym utworem, wyraźnie widocznym na omawianej fotografii, jest obszar „depresji” o bardzo regularnym prostokątnym zarysie.

Sieć triangulacyjna wyznaczona pomiędzy poszczególnymi obeliskami okazała się zdumiewająco regularna: trzy skrajne punkty tworzą trójkąt równoboczny, natomiast połączenie czterech pozostałych punktów pozwoliło uzyskać formę pryzmatycznej piramidy.

Doktor Richard Shorthill z NASA opisał pochodzenie omawianych obelisków, którym nadano nazwę „Kły Blaira”, następująco: „Są one wytworem pewnych (naturalnych) procesów geofizycznych”. W replice na takie stwierdzenie William Blair odpowiedział z kolei: „Gdyby »kły« były w rzeczywistości efektem procesów geofizycznych, to należałoby się raczej spodziewać, że ich rozmieszczenie będzie miało dużo bardziej przypadkowy rozkład. Sieć triangulacyjna wyznaczona na ich podstawie nie byłaby równoboczna albo też byłaby zdecydowanie nieregularna; otrzymana sieć ma natomiast cechy uporządkowanego systemu, posiadającego wyraźną podstawę i współrzędne x, y, z dające się odnieść do wyznaczonego kąta prostego. Sześć równoramiennych trójkątów tworzy układ oparty na dwóch osiach, z których każda jest wyznaczona przez trzy punkty”.

Sam autor określa tak przeprowadzone rozumowanie jako ‚”analizę w dużym stopniu opartą na domysłach, w odniesieniu do hipotetycznych współrzędnych”; zastrzeżenie to odnosi się również do „zagłębienia”, czy raczej prostokątnego obszaru rozległej depresji, położonej na zachód od najwyższej iglicy. „Cień, który rzuca krawędź zagłębienia terenu – podkreśla dalej cytowany badacz, zdaje się wskazywać na fakt, że mamy tu do czynienia z regularnym obszarem, którego narożniki tworzą cztery kąty proste. Struktura terenu sugeruje, że stanowi on jakiś rodzaj wykopu, którego ściany uległy erozji lub osunięciu do wnętrza”.

Inni badacze Księżyca zadają pytanie, czy zdaniem Blaira tak regularna konfiguracja obelisków może stanowić argument świadczący o tym, że iglice zwane „psimi zębami” są wytworem istot inteligentnych, służącym jako przyrządy obserwacyjne lub nawigacyjne, bądź też stanowiącym system łączności? Odpowiedź pracownika naukowego Boeinga na tak sformułowane pytanie nie jest jednoznaczna: „Czy zmierzacie do tego, bym udzielając pozytywnej odpowiedzi, dał wam okazję do zdyskredytowania moich poglądów? Mogę tylko stwierdzić, że gdyby podobna konfiguracja została odkryta na Ziemi, to archeologowie rozpoczęliby swoje badania od wykonania odpowiednich pomiarów i przeprowadzenia wstępnych prac wykopaliskowych, choćby po to, by ocenić rangę dokonanego odkrycia”.

Jedyna racjonalna. odpowiedź sceptyków może zawierać sugestię, że musiałyby zaistnieć jakieś szczególne warunki, w których naturalne procesy byłyby w stanie wytworzyć struktury o tak regularnym i symetrycznym rozmieszczeniu. William Blair ripostuje: „Zakładając nawet istnienie takich szczególnych warunków na Ziemi, jako swego rodzaju »aksjomatu«, większość znanych dziś obiektów architektonicznych, wzniesionych przez cywilizację Majów i Azteków, pozostałaby do chwili obecnej ukryta we wnętrzu wzgórz i terenowych zagłębień, porośniętych tropikalną puszczą. Takie nierówności stanowiłyby bowiem, idąc tym tokiem rozumowania, jedynie »efekt pewnych procesów geofizycznych«. Wiedza archeologiczna nigdy by się nie rozwinęła, a większość faktów związanych z ewolucją rodzaju ludzkiego wciąż kryłaby się w mrokach tajemnicy”.

Obeliski są ustawione podobnie do egipskich piramid, czyli odwzorowują układ gwiazd pasa Oriona. Zupełnie dziwny koincydent, zaiste.

Potwierdzenie lądowania na Księżycu

4 Komentarze

Notka PAP:

Zdjęcia powierzchni księżycowej, przekazane przez indyjskiego satelitę Chandrayaan-1, potwierdziły fakt pracy astronautów amerykańskich na Księżycu podczas ekspedycji Apollo-15 latem 1971 roku.

Ekspert Indyjskiej Organizacji Badań Kosmicznych Prakash Chauhan poinformował media, że niepodważalnym dowodem są zdjęcia, otrzymane przy pomocy hiperspektralnej kamery, pracującej na pokładzie satelity, łączność radiowa z którym została przerwana w końcu sierpnia. Zarejestrowano na nich zarówno miejsce lądowania modułu księżycowego Apolla-15, jak i ślady, pozostawione przez koła pojazdu, wykorzystywanego przez astronautów do poruszania się na Księżycu.

Zdaniem Chauhana, nawet wstępna analiza zdjęć daje podstawy do tego, by obalić wszelkie wyrażane opinie, że ekspedycja była jakoby inscenizowana, a wszystkie materiały o niej, w tym fotografie i materiały wideo o wyprawie, zostały sfałszowane. Bardziej szczegółowe wyniki badania otrzymanych informacji staną się znane w przybliżeniu za dwa miesiące.

Spośród innych ważnych osiągnięć pierwszej indyjskiej misji księżycowej jest potwierdzenie teorii o tym, że naturalny satelita Ziemi stanowił niegdyś masę roztopionej materii. Wykazały to dane, zebrane przez mineralogiczny kartograf, należący do wyposażenia satelity Chandrayaan-1. Wykrył on obecność na księżycowej powierzchni minerału anortyt. Jego cienka warstewka mogła utworzyć się tylko w trakcie stopniowego stygnięcia Księżyca, który przeszedł burzliwy okres swych „narodzin”.

Written by counter108

Wrzesień 4, 2009 at 11:48 am

Księżyc: Niezidentyfikowane Obiekty Latające – zdjęcia misji Apollo

2 Komentarze

Na swoim blogu zamierzam przedstawić w miarę czasu miażdżące dowody na to, że w naszym układzie słonecznym nie jesteśmy sami. Zdjęcia i opisy które sukcesywnie będę zamieszczał nie są dziełem fantazji ani tworem zręcznych grafików dłubiących w photoshopie; są to zdjęcia pochodzące z oficjalnych źródeł jakimi są ośrodki naukowe NASA, ESA, etc., w miarę czasu wywiady ze znanymi, niebanalnymi postaciami jak amerykańscy astronauci, opowiadający o swoich spotkaniach z obiektami UFO. Poniżej przedstawiam cztery zdjęcia znajdujące się na stronie LPI – Lunar and Planetary Institute: http://www.lpi.usra.edu, oraz piąte znajdujące się na stronie: http://history.nasa.gov. Ostatnie dwa zdjęcia stanowią dowód na manipulację zdjęciami dokonywaną przez ośrodki naukowe celem usuwania widocznych na nich anomalii. Zacznijmy od najprostszych zdjęć:

Zdjęcie nr 1: Apollo 13, zdjęcie AS13-62-8905:
http://www.lpi.usra.edu/resources/apollo/frame/?AS13-62-8905

8905

Oficjalny opis: VERY DISTANT EARTH CRESCENT; WITH MULTICOLORED CIRCULAR SHAPE
czyli: Bardzo odległy sierp ziemi; z „wielokolorowym kulistym kształtem”

Zdjęcie nr 2: Apollo 10, zdjęcie AS10-28-3990
http://www.lpi.usra.edu/resources/apollo/frame/?AS10-28-3990

3990

Oficjalny opis: BRAK.
Ten sam obiekt widoczny jest na 2 innych zdjęciach dostępnych w galerii:
http://www.lpi.usra.edu/resources/apollo/catalog/70mm/magazine/?28

Zdjęcie nr 3: Apollo 13, zdjęcie AS13-61-8865
http://www.lpi.usra.edu/resources/apollo/frame/?AS13-61-8865

8865

Oficjalny opis: LUNAR DISC WITH BRIGHT DISC PARTIALLY COVERING MOON
czyli: „Dysk księżyca z jasnym dyskiem częściowo zakrywającym księżyc”

Zdjęcie numer 4: Apollo 17, zdjęcie AS17-140-21495
http://www.lpi.usra.edu/resources/apollo/frame/?AS17-140-21495

21495

Mój opis: Brak cienia obiektu za łazikiem księżycowym. Teraz, to samo zdjęcie z archiwum NASA:
Zdjęcie numer 5: Apollo 17, zdjęcie AS17-140-21495
http://history.nasa.gov/alsj/a17/AS17-140-21495HR.jpg

AS17-140-21495HR

Mój opis: Z tyłu, za łazikiem na wzgórzu widoczny jest cień rzucany przez latający obiekt.

AS17-140-21495-object

COŚ latało nad astronautami z misji Apollo 17. Zresztą, nie tylko nad nimi, gdyż wielu spośród astronautów uczestniczących w misji Apollo i lądujący na Księżycu opowiadało o niezwykłych obiektach jakie im towarzyszyły. Jasno widać, że CIEŃ widoczny na zdjęciu znajdującym się na stronie NASA został usunięty ze zdjęcia na stronie LPI. Dowodów na manipulację zdjęciami i usuwanie niewygodnych anomalii jest dużo. Stay tuned for more.

Written by counter108

Sierpień 31, 2009 at 11:28 pm